Domowa konfitura z czerwonej porzeczki
Są takie dni, kiedy wystarczy wyjść do ogrodu albo wstąpić do warzywniaka aby znaleźć składniki na coś pysznego.
Tak było i tym razem. Uzbierałam około 600 gramów czerwonej porzeczki prosto z krzaczka. Owoce zwisały w pięknych czerwonych gronach na gałązkach, błyszcząc w słońcu. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. 🔴
Postanowiłam zamknąć smak lata w słoikach i przygotować domową galaretkę bez żelfiksu.
Składniki:
600 g czerwonej porzeczki zerwanej prosto z krzaczka
350-450 g cukru
Przygotowanie:
Czerwoną porzeczkę oberwałam z gałązek i dokładnie umyłam.
Wsypałam owoce do garnka i zasypałam cukrem. Jeżeli chcesz gęstą galaretkę to gotuj około 40 minut. Ja gotowałam około 10 minut (na trzeci dzień była u mnie gęsta galaretka), aż porzeczki puściły sok i zaczęły pękać.
Następnie całość zmiksowałam blenderem.
Przetarłam przez sito, aby pozbyć się pestek i skórek.
Otrzymany rubinowy sok gotowałam jeszcze około 5 minut.
Gorącą konfiturę przelałam do wyparzonych słoików i od razu zakręciłam.
Najbardziej lubię takie przepisy. Nie dlatego, że są idealne, ale dlatego, że zaczynają się w ogrodzie. Od chwili, gdy zrywam owoce z krzaczka, przez mieszanie w garnku drewnianą łyżką, aż po ustawianie gorących słoików na blacie.
Czerwona porzeczka ma w sobie naturalną moc żelowania, dlatego nie potrzebowała żadnego żelfiksu. Wystarczyły owoce, cukier i odrobina cierpliwości. Efekty są już na drugi dzień.

Do czego wykorzystać galaretkę z czerwonej porzeczki?
🔴 do herbaty zimą
🔴 do naleśników, racuchów i gofrów
🔴 do tostów, chałki i świeżej bułki
🔴 jako dodatek do serników, lodów i innych deserów
🔴 do przekładania domowych ciast
🔴 do jogurtu naturalnego i owsianki
🔴 do pieczonych mięs i serów
To po prostu smak lata zamknięty w słoiku.
Każdy słoiczek tej galaretki przypomina mi czerwone grona porzeczek zwisające z gałązek w ogrodzie. Zimą wystarczy odkręcić wieczko, by wrócić myślami do ciepłego dnia, w którym zbierałam owoce prosto z krzaczka. ❤️

