Kluski śląskie, ale… dyniowe.
🎃 Ja to chyba mam już z dynią jakiś układ. 😂 Gdzie się pojawi, tam zaraz kombinuję, co by tu z niej zrobić. Tym razem padło na kluski śląskie.
Zamiast samych ziemniaków dodałam dyniowe purée i powstały takie piękne, złociste kluski. A że kluski śląskie bez dziurki to jak… no właśnie, nie kluski śląskie 😄, każdej zrobiłam oczywiście charakterystyczną dziurkę.
Składniki:
- ziemniaki
- puree z dyni
- mąka ziemniaczana
- 1 jajko
- sól
Ziemniaki ugotowałam i przecisnęłam przez praskę, dynię przygotowałam na puree (w kawałkach upiekłam w piekarniku w 180 stopniach, pod folią ok. 30 minut do miękkości oraz zblendowałam). Połączyłam ziemniaki z dynią, wyrównałam masę i podzieliłam ją na 4 części.

Jedną część wyjęłam, a w jej miejsce wsypałam mąkę ziemniaczaną. Dodałam jajko i sól, wszystko szybko zagniotłam.
Z ciasta zrobiłam kulki, każdą lekko spłaszczyłam i palcem zrobiłam dziurkę. Kluski wrzuciłam na osolony wrzątek. Kiedy wypłynęły, gotowałam jeszcze około 3–4 minuty.A potem już tylko boczek i cebulka na patelnię i można było nakładać. 🧅
Wyszły delikatne, mięciutkie i pięknie dyniowe. No i powiem Wam, że chyba będę musiała częściej „psuć” tradycyjne przepisy dynią. 😂🎃
A Wy co byście wybrali: klasyczne kluski śląskie czy takie dyniowe?

