Kremowa zupa z zielonego groszku, czyli przemycam warzywa


Czasem wystarczy otworzyć lodówkę i zobaczyć, co mamy pod ręką. U mnie tym razem znalazły się cebula, czosnek, por, ziemniaki i żółta cukinia.

Pomyślałam: wrzucam wszystko do garnka.

A skoro już przemycam warzywa, to na koniec dorzuciłam jeszcze zielony groszek. I tak powstała zupa, która jest kremowa, delikatna, pełna warzyw i ma ten piękny, wesoły zielony kolor. 🫛
Lubię takie gotowanie. Bez piętnastu garnków na kuchence. Warzywa można przemycić w zupie bardzo łatwo, szczególnie jeśli później wszystko zamienimy w aksamitny krem.
Tutaj dodatkowo zrobiłam mały trik: jeden listek świeżej mięty żeby podkreślić smak groszku, a nie zrobić z obiadu eksperyment z miętą. 😉


Krem z zielonego groszku


Składniki:
– około 450 g mrożonego zielonego groszku
– 3–4 ziemniaki
– 1 żółta cukinia
– kawałek pora, biała część
– 1 cebula
– 2 lub 3 ząbki czosnku
– około 1 litra bulionu warzywnego
– 1 łyżka oliwy
– 1 łyżeczka oleju
– około 100 ml śmietanki 30%
– 2 łyżki ricotty
– 1 świeży listek mięty
– sól
– pieprz
– szczypta gałki muszkatołowej
– 1 łyżka soku z cytryny


Przygotowanie;
Cebulę pokrój i zeszklij w garnku na oliwie z odrobiną oleju. Dodaj posiekany czosnek.
Ziemniaki pokrój w kostkę. Cukinię i por również pokrój na mniejsze kawałki. Wszystko dodaj do garnka i przez kilka minut podsmażaj, aż warzywa lekko się zeszklą.
Wlej bulion i gotuj do miękkości.
Kiedy warzywa będą już miękkie, dodaj 450 g mrożonego groszku oraz jeden listek świeżej mięty. Gotuj jeszcze około 3 – 4 minuty.
Całość zmiksuj na gładki krem.
Zdejmij zupę z ognia i dopraw solą, pieprzem oraz odrobiną gałki muszkatołowej. Dodaj śmietankę i ricottę. Wymieszaj i podgrzej na małym ogniu. Nie gotuj już mocno. Na samym końcu dodaj łyżeczkę soku z cytryny. Spróbuj i jeśli lubisz bardziej wyrazisty smak, dodaj jeszcze odrobinę.


Chrupiący dodatek:
Do tej zupy świetnie pasują kawałki pieczywa zapieczone w piekarniku.
Kromki chleba porwij lub pokrój na mniejsze kawałki, u mnie była w całości, skrop oliwą, posyp odrobiną soli i tymianku. Piecz około 10 minut w 180°C, aż będą złote i chrupiące.
Wrzucone na gorący krem przyjemnie chrupią i przełamują jego delikatną konsystencję.
Ta zupa to jest takie moje przemycanie warzyw.


Lubię, kiedy w jednym posiłku można połączyć kilka różnych warzyw. Nie zawsze muszą występować na talerzu osobno i dumnie prezentować swoje wdzięki. Czasami mogą się po prostu schować w zupie. 😄
W tej jednej misce mamy cebulę, czosnek, por, ziemniaki, cukinię i zielony groszek. Jest różnorodnie, kolorowo i bez zbędnego kombinowania.
To właśnie mój sposób na codzienne jedzenie. Nie perfekcja, tylko małe dobre wybory powtarzane każdego dnia.
A jeśli przy okazji wychodzi z tego miska takiego zielonego, kremowego dobra, to tym lepiej. 💚
Zupa dobrze sprawdzi się również następnego dnia. Przechowuję ją w lodówce i przy podgrzewaniu robię to spokojnie, na małym ogniu, jak każdy krem może pryskać.

A Ty jak przemycasz warzywa 🫛?

Podobne wpisy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *