Leczo z cukinią i papryką. Mój sprawdzony przepis na letnie leczo

Są takie potrawy, które gotuję tylko latem. Nie dlatego, że zimą się nie da, ale dlatego, że właśnie teraz warzywa mają najlepszy smak. Pachną słońcem, są soczyste i aż proszą się, żeby wrzucić je do jednego dużego garnka.

Tak powstaje moje leczo. Nie jest to przepis z książki kucharskiej. Przez lata zmieniał się razem ze mną. Czasem dodam więcej papryki, czasem trochę więcej pomidorów, ale jedno się nie zmienia. Cukinia zawsze gra tutaj główną rolę. Im więcej warzyw, tym lepiej.

To danie najlepiej smakuje w wakacje, kiedy wszystko jest świeże, kolorowe i pełne aromatu.

Składniki:

  • około 2 kg cukinii około
  • 1 kg kolorowej papryki
  • około 1,5-2 kg dojrzałych pomidorów lub 1 butelka przecieru pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 2 duże cebule
  • 300-400 g dobrej kiełbasy lub kawałek boczku
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka pasty paprykowej (opcjonalnie)
  • 3 liście laurowe
  • 5-6 ziaren ziela angielskiego
  • duży pęczek natki pietruszki
  • sól do smaku
  • odrobina wody

Przygotowanie:

Najpierw kroję pomidory i duszę je do miękkości, a potem miksuję. Gdy nie mam świeżych pomidorów, sięgam po przecier pomidorowy z butelki, dodaję puszkę pomidorów i odrobinę wody.

Do pomidorów dodaję pokrojoną w niezbyt grube słupki paprykę oraz liście laurowe i ziele angielskie. Wszystko gotuje się, aż papryka zacznie mięknąć. Czasami dodaję jeszcze łyżkę pasty paprykowej. Nie jest konieczna, ale pięknie podkreśla smak.

Na patelni podsmażam cebulę, a potem kiełbasę lub boczek. Przekładam wszystko do garnka.

Czosnek przeciskam przez praskę i zostawiam na około 10 minut. Dopiero wtedy dodaję go do lecza.

Na samym końcu wrzucam pokrojoną cukinię. Nie gotuję jej długo. Lubię, kiedy jest miękka, ale nie rozgotowana.

Na koniec dodaję sporą garść posiekanej natki pietruszki, doprawiam solą i jeszcze przez chwilę wszystko razem delikatnie pyrka.

U mnie taki garnek wystarcza na kilka dni, a mam wrażenie, że następnego dnia smakuje jeszcze lepiej. Najczęściej jemy leczo z kromką świeżego chleba, który idealnie zbiera ten pyszny, warzywny sos.

A Wy jak gotujecie swoje leczo? Wolicie bardziej warzywne, czy z większą ilością kiełbasy? Jestem bardzo ciekawa, jaki jest Wasz obowiązkowy składnik, bez którego nie wyobrażacie sobie tego letniego dania.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *