Sałatka z rukolą i fetą z sosem na bazie oleju z suszonych pomidorów

Imieniny w środku tygodnia. O celebrowaniu, które ma duszę.

Był środek tygodnia. Telefony, praca, obowiązki. Lista rzeczy dłuższa niż dzień.

A jednak – imieniny męża. Można było przełożyć na weekend. Można było powiedzieć: „Zrobimy kiedyś.” Można było ograniczyć się do szybkich życzeń. Ale ja coraz mocniej czuję, że każde święto – nawet najmniejsze – jest darem. Pretekstem do spotkania. Do bycia razem, póki jesteśmy tu, na ziemi. Bo nie wiemy, ile jeszcze takich zwykłych środowych wieczorów przed nami. Nie było wystawnie. Było prawdziwie.

Była pavlova, sernik, chrust, była pizza i była sałatka – lekka, zielona, pachnąca życiem. Trochę w pośpiechu. Trochę między jednym a drugim obowiązkiem. Ale z miłością. I powiem szczerze – to nie perfekcja buduje wspomnienia. Tylko obecność, zwykły stół i zwykły dzień. A w środku domu po prostu miłość.

Lekka sałatka z rukolą, suszonymi pomidorami i sosem z oxymelu

Ta sałatka jest jak oddech między słodkim a konkretem. Zielona, lekka, a jednocześnie wyrazista.

Składniki:

  • opakowanie zielonej sałaty (masłowa, rzymska lub mieszanka)
  • duża garść rukoli
  • kilka suszonych pomidorów z zalewy
  • świeży ogórek
  • małe pomidorki przekrojone na pół
  • kilka kulek mozzarelli
  • opakowanie sera feta- u mnie sałatkowy
  • oliwki u mnie zielone ale można dać też ciemne
  • można dać ser pleśniowy /opcjonalnie/
  • awokado /opcjonalnie/
  • garść orzeszków piniowych lub mieszanki chrupiącej (np. pestki, orzechy)

Sos:

  • 6 łyżek oleju z suszonych pomidorów
  • 2-3 łyżki domowego oxymelu, (można zastąpić- 2 łyżki octu jabłkowego , 2 łyżeczki miodu , 2–3 łyżki oleju z suszonych pomidorów , szczypta soli , świeżo mielony pieprz)
  • musztarda Dijon
  • łyżka miodu
  • szczypta soli
  • świeżo mielony pieprz

Wszystko delikatnie wymieszać lub poukładać po kolei najpierw sałata a potem co wyobraźnia podpowie i polać tuż przed podaniem. Jeśli nie masz oxymelu – spokojnie. Możesz dodać inne składniki zawarte w opisie lub odrobinę miodu i kilka kropel soku z cytryny lub octu balsamicznego. Będzie równie dobrze. Ta sałatka nie dominuje. Ona dopełnia.

Coraz bardziej wierzę, że świętowanie nie jest luksusem. Jest wyborem. Można żyć tylko od weekendu do weekendu. Można odkładać spotkania „na później”. Można czekać na idealny moment. Albo można w środku tygodnia zapalić świecę, pokroić sernik i powiedzieć: „Cieszę się, że jesteśmy razem.” Bo miłość nie potrzebuje soboty. Potrzebuje decyzji.

A Ty – odkładasz świętowanie na kiedyś, czy znajdujesz powód, by usiąść razem już dziś?

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *