Zupa dyniowa krem z hokkaido z piekarnika – prosty, jesienny przepis
Zupa dyniowa, przepis z kartki, który zawsze działa kiedy jest jesień i w parku liście mają wszystkie kolory naraz. Żółty, rdza, głęboka czerwień i ten brąz, który pachnie wilgocią i ziemią. Pod nogami szeleszczą, w powietrzu unosi się zapach mokrych drzew, a spacer przestaje być tylko drogą, a zaczyna się zatrzymywaniem.
Jesień ma swój zapach i swoją ciszę. Po takim spacerze chce się wrócić do domu i ugotować coś prostego, ciepłego i prawdziwego, bez kombinowania. Tę zupę zapisałam kiedyś na kartce właśnie na taki dzień. Kartka zapisana w pośpiechu, trochę krzywo, trochę intuicyjnie, ale z pełnym zaufaniem do smaku. I właśnie dlatego ta zupa jest tak dobra. Została, bo smakuje dokładnie jak jesień.
Składniki:
Do piekarnika:
- cała dynia hokkaido
- kilka ziemniaków
- cała główka czosnku (przekrojona na pół)
- ostra papryka lub chili
- olej lub oliwa
Do garnka:
- 1 lub 2 puszki pomidorów
- zawartość brytfanny z piekarnika
- mleczko kokosowe
- imbir (najlepiej świeży lub mielony, trochę)
- natka pietruszki, posiekana
- parmezan
- sól
- przyprawa indyjska lub garam masala, kmin rzymski, ewentualnie curry (trochę)
- pieprz
Przygotowanie:
Dynię hokkaido, papryczkę chili, ziemniaki kroję na ćwiartki, całą główkę czosnku na pół. Przekładam wszystko do brytfanny, polewam olejem lub oliwą i wstawiam do piekarnika. Piekę do miękkości. Upieczone warzywa przekładam do dużego garnka, czosnek wyciskam. Dodaję pomidory z puszki, starty parmezan, mleczko kokosowe, imbir, sól i przyprawy, trochę wody niech przykryje. Wszystko dokładnie miksuję na gładką zupę, ale dopiero gdy jest wrzące, doprawiam do smaku i doprowadzam do wrzenia jeszcze raz pilnując bo lubi się przypalić. Na koniec dodaję posiekaną natkę pietruszki.
Podanie:
Zupę podaję z grzankami, pestkami dyni i resztką parmezanu.
Ta zupa dobrze smakuje po spacerze wśród liści i jeszcze lepiej wtedy, gdy dzień zwalnia, jest rewelacyjna gdy chcesz się ogrzać.
Czy masz w swojej kuchni taki przepis z kartki, który zawsze ratuje dzień?
