Krupnik, jego Wysokość – przepis
Krupnik to u mnie nie jest zupa „z przepisu”. To jest zupa z potrzeby. Kiedy ma być ciepło, syto i spokojnie. Kiedy nie chce się kombinować, tylko postawić garnek i pozwolić mu zrobić swoje. Lubię krupnik, bo jest wyrozumiały. Jak coś dasz trochę więcej albo mniej – i tak wyjdzie dobry.
Składniki – na duży garnek (4–6 porcji):
- około 30 dag- 50 dag kości na wywar albo żeberko, kurczak.
- mały kawałek wędzonki tzn. żeberko lub kość (opcjonalnie, ale polecam)
- 2 lub więcej- litry wody
- około 4 ziemniaki, pokrojone w kostkę
- około szklanka kaszy jęczmiennej (cienka lżejsza, grubsza bardziej treściwa)
- warzywa świeże: 1 marchew, 1 pietruszka, kawałek selera albo garść warzyw suszonych
- 5–6 suszonych grzybów
- śmietana np. 18 procent, u mnie kwaśna około 3 łyżki lub do smaku
- 2 liście laurowe
- 3–4 ziela angielskie
- ½ łyżeczki pieprzu czarnego (lubię do gotowania dosypać trochę pieprzu białego)
- sól do smaku
- lubczyk (świeży lub suszony)
- natka pietruszki
- kilka kropel cytryny (opcjonalnie, na koniec)
Jak ja gotuję krupnik. Zaczynam od zimnej wody, zawsze. Do garnka idą kości albo żeberko, przyprawy i – jeśli mam – kawałek wędzonki. Gotuję spokojnie, na małym ogniu. Niech to się robi, nie gotuje na siłę. Suszone grzyby zalewam wcześniej wodą. Potem kroję je drobno i dodaję razem z wodą z moczenia (bez osadu). To jest jeden z tych momentów, które robią smak. Kaszę dokładnie płuczę i wsypuję do zupy. Ilość zależy od tego, czy ma być lżej, czy konkretniej. Krupnik nie ma być klejem chyba, że lubisz to dlaczego nie. Po chwili dorzucam ziemniaki i warzywa – świeże albo suszone, co akurat jest pod ręką. Na końcu sól, lubczyk i pieprz. Tuż przed podaniem natka pietruszki. Jeśli czuję, że smak jest dobry, ale „zamknięty”, daję kilka kropel cytryny, bo tak lubię. Nie po to, żeby było kwaśno. Tylko żeby polepszyć smak.
Nie gotuj na pełnym ogniu – krupnik lubi spokój, niech ,,pyrka”.
Dlaczego to dobra zupa. Bo: syci, ale nie męczy, rozgrzewa, dobrze robi brzuchowi, daje poczucie, że ktoś o Ciebie zadbał. To nie jest zupa od święta. To jest zupa na życie, na co dzień.
Są takie zupy, które nie potrzebują reklamy. Krupnik jest jedną z nich. To nie jest danie do zdjęć na konkurs. To zupa, którą się gotuje, kiedy chce się zadbać o ludzi. O siebie też.
I teraz już na koniec pozwolisz, że zapytam: Ty wolisz krupnik bardziej gęsty, czy taki, żeby jeszcze dało się dolać?
