Kapusta babci Anieli – przepis
Kapusta babci Anieli. Taka ze wsi, z ogrodu pełnego kwiatów i kuchni, w której zawsze było ciepło. Przepis, który smakuje wspomnieniami.
Kapusta babci Anieli. Taka ze wsi, z ogrodu pełnego kwiatów i kuchni, w której zawsze było ciepło. Przepis, który smakuje wspomnieniami.
Fasolka po bretońsku to u mnie duży garnek, zapach wędzonki i cisza w kuchni, bo każdy już je. Z jasnej fasoli, z koncentratem, z cebulą.
Kot nie ma dyplomu, nie prowadzi terapii i nie wystawia faktur, a mimo to robi więcej dla mojego samopoczucia niż niejeden „specjalista”. Grzeje, mruczy, kładzie się dokładnie tam, gdzie trzeba i uczy, że czasem najlepszym planem na życie jest drzemka. O tym, jak kot czaruje moją codzienność i dlaczego chce się wracać do domu.
Pavlova to u mnie duża beza z piekarnika, porządny krem i owoce. Rysuję koło na papierze, żeby się nie stresować, ubijam białka bez pośpiechu i robię krem, który się trzyma. Cudownie pyszna.
Krupnik robię bez kombinowania. Kasza, warzywa świeże albo suszone, wywar i czas. Taki, który syci, rozgrzewa i po którym po prostu jest lepiej.
Domowa mikstura na odporność oparta na miodzie, propolisie i jeżówce. Prosta, robiona na świeżo, bez syntetycznych dodatków, ale za to z rozgrzewającym imbirem. Po prostu pyszne to jest.
Zupa to dla mnie coś więcej niż obiad. To ciepło, spokój i moment, w którym wszystko trochę zwalnia. Piszę o zupach tak, jak je czuję – od rosołu po warzywne, od kuchni po medycynę chińską i tę całkiem zwyczajną, domową. Bez cudów, za to z zachwytem.
Oxymel robię w kuchni, nie w laboratorium. Powstaje powoli, z octu, miodu i tego, co akurat mam pod ręką. W tym wpisie pokazuję, jak robię go po swojemu i do czego jeszcze go używam, nie tylko „na zdrowie”.
Czy starzenie się zawsze oznacza utratę? A może bywa momentem, w którym człowiek wreszcie przestaje się spieszyć i zaczyna być sobą. Kilka myśli o wieku, spokoju i kulturze osobistej starej daty.
Nie ma nic bardziej kojącego w kuchni niż zapach duszonej kapusty i domowego sosu pomidorowego roznoszący się po całym domu. Gołąbki to coś więcej niż obiad – to kulinarna celebracja cierpliwości i tradycji. Dziś dzielę się z Wami sprawdzonym przepisem na idealnie miękki farsz zawinięty w liście, które dosłownie rozpływają się w ustach. Odkryj sekrety, dzięki którym Twoje gołąbki zawsze wyjdą perfekcyjnie!”